Profilaktyka pozytywna, czyli prewencja w wychowaniu

Profilaktyka w edukacji towarzyszy nam od zawsze. Tradycyjna profilaktyka to szereg działań, które mają na celu zapobieganie zachowaniom niepożądanym. Z tym, że jeśli zapytamy przypadkowego dorosłego, czy miał w szkole zajęcia profilaktyczne, zapewne odpowie: „Tak, było o tym, aby nie palić papierosów, nie brać narkotyków, nie pić alkoholu”. Dzieje się tak, ponieważ myśląc o profilaktyce zwykle koncentrujemy się na zajęciach o „tych złych rzeczach”. Planując pracę nad przygotowaniem programu wychowawczo-profilaktycznego na rok 2024/2025 warto natomiast zastanowić się nad wykorzystaniem tzw. profilaktyki pozytywnej.

Gdybyśmy słuchali dobrych rad, nie popełnilibyśmy w życiu żadnego błędu

Niech rzuci kamieniem, kto przed ukończeniem 18-tego roku życia nie spróbował alkoholu czy papierosów, nie zrobił czegoś nieodpowiedzialnego, nie wrócił za późno do domu, itp. Takie doświadczenia są częścią młodości (która wiele wybacza) i pozwalają na coś absolutnie niezbędnego do osiągnięcia samodzielności w przyszłości – pozwala na gromadzenie tzw. doświadczeń życiowych. A na tych negatywnych zwykle uczymy się najwięcej.

Dlaczego zajęcia o zgubnych skutkach negatywnych zachowań nie przynoszą efektów?

Czy kolejna lekcja o zgubnych skutkach palenia papierosów zwiększy szansę na to, że nastolatek nie będzie chciał ich spróbować, gdy kolega z klasy zapyta na imprezie „Zapalisz?”. NIE. Dlaczego? Bo wszystkie informacje, które uczeń otrzyma na lekcji (jeśli w ogóle będzie ich słuchać) są suchymi i racjonalnymi informacjami.

Kiedy Karol zapyta przy innych kolegach (czy koleżankach – to już w ogóle), nie będzie działał żaden racjonalny system analizowania informacji, typu: „Hmm, nie mogę palić, nikotyna uzależnia i zwiększa ryzyko nowotworu”. Tu powstanie myśl: „Aśka patrzy, jej były chłopak palił fajki i ona chyba lubi takich „złych chłopców”. Ok! Co mi tam, tylko, żeby się nie zaciągnąć – PEWNIE, ŻE PALĘ!”.

Najprawdopodobniej zadziała mechanizm oparty na poczuciu własnej wartości, chęci aprobaty społecznej, bycia członkiem społeczności czy po prostu zaimponowania dziewczynie lub chłopakowi. A z takimi mechanizmami, w wieku nastoletnim, żadne statystyczne fakty konkurować nie mogą.

Czym jest profilaktyka pozytywna i jak stosować ją w pracy z dziećmi i młodzieżą?

O ile tradycyjna profilaktyka opiera się na minimalizowaniu czynników ryzyka, o tyle profilaktyka pozytywna koncentruje się wokół wzmacniania czynników chroniących, czyli tych, które zwiększają szansę na niepodejmowanie niepożądanych zachowań.

Mówiąc najprościej, stosując podejście tradycyjne, będziemy mówić uczniom, że nie warto sięgać po narkotyki, a przy podejściu pozytywnym uczymy ich nowej pasji, przez którą nawet nie będą mieli czasu o tych narkotykach pomyśleć.

„(…) wielu spośród czynników ryzyka nie jesteśmy w stanie zminimalizować, mimo że praktycznie każdy czynniki chroniący możemy wzmacniać”

S. Kania, „Uczeń scyfryzowany – zagrożenia i ich profilaktyka pedagogiczna”.

Profilaktyka pozytywna może opierać się na wzmacnianiu zasobów własnych (np. uczenie asertywności, wzmacnianie poczucia własnej wartości) lub szerzej na pokazywaniu innych możliwych form spędzania czasu, czyli np. naukę nowych umiejętności, udział w ciekawych projektach, czyli po prostu motywowanie ucznia do aktywności pozaszkolnej. Aktywności wynikającej z jego potrzeb i upodobań, bo tylko taka wzbudzi faktycznie zaangażowanie.

Co ważne, ta szersza forma profilaktyki pozytywnej (oparta na działaniu) daje uczniom niejako „w gratisie” wzmocnienia zasobów własnych, które są niewątpliwe czynnikami chroniącymi. Więc już nie tylko nie mam czasu na wypicie piwa w bramie (bo np. mam zbiórkę harcerską), ale też moi koledzy z drużyny mnie akceptują takim, jakim jestem, więc nie muszę udowadniać innym kolegom swojej wartości przez picie z nimi alkoholu.

Pozytywna profilaktyka daje długotrwałe efekty

Jeśli ponownie zapytamy wybranego dorosłego o lekcje profilaktyki ze szkoły i spytamy, co  z nich zapamiętał i jak wpłynęło to na jego życie, najprawdopodobniej nie będzie w stanie za wiele sobie przypomnieć. Jeśli natomiast spytamy o to, kiedy pierwszy raz postawił się kolegom w sytuacji nakłaniania do zachowań ryzykownych – większość z nas od razu przypomni sobie to wydarzenie.

Dzieje się tak dlatego, że takie sytuacje związane są z bardzo silnymi emocjami, a jeśli udało nam się wtedy odmówić (i ujść z życiem) to emocje związane z tym wspomnieniem będą bardzo pozytywne.

Żadnemu nauczycielowi nie trzeba tłumaczyć, jak sprzyjające w rozwoju jest poczucie własnej wartości, wiara we własne możliwości czy wiara w osobisty sukces. Pracując na profilaktyce pozytywnej wzmacniamy to wszystko, nie tylko zwiększając „ochronę” ucznia przez zachowaniami ryzykownymi, ale też dajemy mu większą pewność siebie w kontakt społecznych czy podejściu do edukacji. I to są umiejętności, z których uczniowie korzystać będą przez całe życie.

 

Opracowała Beata Wysmułek- pedagog szkolny na podstawie artykułu psychologa i koordynatora projektów społeczno-edukacyjnych pani Katarzyny Topolskiej